Błąd prokuratury zabił Krzysztofa Olewnika?
Wśród dokumentów dotyczących sprawy Krzysztofa Olewnika przechowywanych w Kancelarii Tajnej znajdują się materiały operacyjne zebrane m.in. przez policję w pierwszych tygodniach po uprowadzeniu Krzysztofa Olewnika - pisze "Nasz Dziennik". Wskazano w nich miejsce przetrzymywania porwanego. Te informacje zostały jednak zbagatelizowane przez prokuratora rejonowego z Sierpca.
- PiS chce nowej komisji śledczej
- Czy mordercę zmuszono do samobójstwa?
- Prokuratura może umorzyć sprawę Olewnika
- "Nie wierzę, że Pazik sam się zabił"
- Szymański: Nie mam sobie nic do zarzucenia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Krzysztofa zamordowano, prokurator nie poniósł żadnych konsekwencji, a utrzymywana na tej części dokumentów klauzula "tajne" chroni go przed postawieniem ewentualnych zarzutów.
Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł "Nasz Dziennik", materiały operacyjne, o których mowa, to m.in. policyjna notatka oraz anonimowy donos.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!