Zatrzymano sprawcę alarmu bombowego
Policjanci zatrzymali 26-latka odpowiedzialnego za fałszywy alarm bombowy na Uniwersytecie Warszawskim na początku tygodnia. Funkcjonariusze z powodu telefonu mężczyzny ewakuowali z terenu uczelni studentów i pracowników.
- Bomba na Stadionie Narodowym
- Ewakuacja tysiąca uczniów - bomba pod szkołą
- Położył tykającą bombę przed komisariatem
- "Bomba" na polskim lotnisku - z miłości
- Mercedes wyleciał w powietrze
- Kilkanaście razy sparaliżował Poznań
- Z nudów poinformował o podłożonej bombie
- Alarm na cmentarzu. Policja szukała bomby
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W piątek policjanci zatrzymali sprawcę fałszywego alarmu. 26-latek jest pracownikiem jednego ze stołecznych banków i informując o rzekomej bombie na terenie Uniwersytetu Warszawskiego chciał pomóc swojej żonie, która tego dnia miała zdawać egzamin na wydziale dziennikarstwa.
Na początku tygodnia mężczyzna zadzwonił do sekretariatu Instytutu Dziennikarstwa. Po jego telefonie policja ewakuowała wszystkich studentów i pracowników. Policjanci zamknęli dużą część Krakowskiego Przedmieścia. Okazało się oczywiście, że alarm był fałszywy. Za głupi żart mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!