Będzie łatwiej zostać adwokatem
Nowe prawo o adwokaturze zmniejsza liczbę pytań na egzaminie wstępnym na aplikację z 250 do 150. Nie będzie też części ustnej tego egzaminu oraz egzaminu kończącego aplikację. Przeciw temu ostro protestują adwokaci, którzy już wykonują zawód. Mówią: "To tak, jakby na prawo jazdy zdawać tylko teorię."
- Ćwiąkalski ułatwia życie przyszłym prawnikom
- O indeks łatwiej za granicą
- Prezydent wziął w obronę adwokatów
- "Wirtualne aplikacje"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Aby zdać egzamin wstępny na aplikację, trzeba będzie zaliczyć 66,66 proc. testu - czyli poprawnie odpowiedzieć na 100 pytań. Dotychczas należało udzielić prawidłowej odpowiedzi na 76 proc. testu (190 pytań). Nie będzie egzaminu ustnego.
Nowelizacja zakłada, że egzamin zawodowy kończący aplikację będzie się składać tylko z testu, zawierającego 100 pytań oraz zadań do rozwiązania ocenianych w skali 2-6. Aby go zdać, trzeba zaliczyć - jak przewiduje projekt - 60 proc. testu oraz otrzymać pozytywną ocenę z zadań. Tu też nie będzie egzaminu ustnego.
Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej sprzeciwia się zmianie polegającej na rezygnacji z ustnych egzaminów. "To szkodliwa decyzja posłów, godząca w jakość usług prawniczych w Polsce, a co za tym idzie naruszająca prawo obywatela do profesjonalnej obrony lub reprezentacji procesowej" - uznali adwokaci.
"Błyskotliwość i elokwencja adwokata ma istotne znaczenie(...) Takich umiejętności nie da się sprawdzić jedynie pisemnymi testami" - dodaje mec. Joanna Agacka-Indecka, prezes NRA.
Tajemnicą poliszynela jest to... że egzamin ustny był "wąskim gardłem". To na tym poziomie najłatwiej było oblać kogoś, kto nie miał znajomości lub rodzinnych układów w palestrze.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!