Zamordował żonę, bo wypiła mu wodę kolońską
Pijany 50-latek pchnął nożem swoją żonę, ponieważ go zdenerwowała. Jak? Wypiła jego wodę kolońską. Kobiety nie udało się uratować. Zmarła w szpitalu.
- Zalał hotel, bo po pijaku bywa strażakiem
- Skoczyła z okna, bo kazał jej telewizor?
- Dźgnął kobietę nożem i zostawił na chodniku
- Wandale wpadli przez ślad na szybie
- Ksiądz prowadził pijany, bo... bolał go ząb
- Twierdzi, że upuścił dziecko. Odpowie za zabójstwo
- Pijany kierowca jechał bombą na kołach
- Mąż spóźnił się, dostał nożem po żebrach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policjanci przyjechali nocą do mieszkania przy ul. Długiej w Zielonej Górze. Patrol wezwała sąsiadka, zaniepokojona krzykami dochodzacymi z lokalu. W mieszkaniu byli jego właściciele - pijany 50-latek i jego ciężko ranna, krwawiąca żona. Kobieta trafiła do szpitala. Niestety, o godz. 4 nad ranem zmarła.
Pijany mężczyzna został przewieziony do izby wytrzeźwień. Miał około 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Co wydarzyło się w mieszkaniu przy ul. Długiej? "Prawdopodobnie doszło do awantury" - mówi rzeczniczka zielonogórskiej policji, podkomisarz Małgorzata Stanisławska. "Mężczyzna chwycił za nóż i zadał cios swoje żonie. Był zdenerwowany, bo wypiła mu jego wodę kolońską".
Po wytrzeźwieniu 50-latek zostanie przesłuchany. Potem prokurator postawi mu zarzuty - z pewnością jednym z nich będzie zarzut zabójstwa.
Podobne morderstwa to najczęściej popełniane zbrodnie w Polsce. Dochodzi do nich w rodzinach lun środowiskach patologicznych, a ich powodem jest kłótnia o pieniądze lub alkohol. Wykrywalność w takich przypadkach jest niemal stuprocentowa.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!