Tragiczny bilans świąt: 77 ofiar na drogach
Od 22 grudnia na polskich drogach zginęło 77 osób. Co gorsza, statystyki, które ujawniła policja, nie obejmują jeszcze ofiar z 26 grudnia. A to oznacza, że bilans wypadków z okresu okołoświątecznego będzie jeszcze bardziej przerażający. Wręcz rekordowy. A na pewno tragiczniejszy niż przed rokiem.
- Zabiła trzy koleżanki, dostała trzy lata
- Pijak rozjechał trzylatkę i zgubił tablicę od auta
- Ksiądz prowadził pijany, bo... bolał go ząb
- Pijani Polacy szaleją na szkockich drogach
- Pijany kierowca karetki wiózł pacjentów
- Dwie kobiety zginęły w wypadku
- Czarna wigilia na polskich drogach
- Zmarła dziewczynka potrącona na pasach
- Tragiczny finał ucieczki złodziei benzyny
- Najgorszy w tym roku weekend na drogach
- 41 punktów karnych w jeden wieczór
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od 22 grudnia - czyli od dnia, w którym zaczęliśmy masowo wyjeżdżać na święta - policja zebrała dane o 524 wypadkach drogowych. Zginęło w nich aż 77 osób, a 631 zostało rannych.
Wciąż spływają dane z drugiego dnia świąt. Kiedy zsumuje się je z liczbą tych ofiar, które chciały powrócić do domu po rodzinnych biesiadach, statystyki mogą być wręcz rekordowe.
W porównaniu z danymi ze świąt w 2007 roku, tegoroczne wyjazdy i powroty w okresie Bożego Narodzenia okazały się wyjątkowo tragiczne. Rok temu, od 22 do 26 grudnia, w 470 wypadkach zginęły
"tylko" 54 osoby, a 667 zostało rannych. Policjanci zatrzymali wówczas 1150 nietrzeźwych kierowców.
Nie wyciągnęliśmy wniosków z ubiegłorocznych statystyk, bo policja twierdzi, że w te święta zatrzymała już 943 pijanych kierowców. Trzeba jednak być przygotowanym na to, że liczba ta
znacznie wzrośnie. Polacy dopiero wracają do domów, a wielu z nich zapewne znów wsiądzie do samochodu pod wpływem alkoholu.
"To nietypowa sytuacja, święta kończą się w piątek i najprawdopodobniej większość ludzi przedłuży swoje wizyty do niedzieli. Wtedy też spodziewamy się największej fali
powrotów, zwłaszcza w godzinach popołudniowych" - powiedział komisarz Robert Horosz z Komendy Głównej Policji.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!