Tragiczny finał ucieczki złodziei benzyny
Najpierw ukradli tablice rejestracyjne z innego auta, zatankowali swoje bmw i odjechali ze stacji nie płacąc za paliwo. Ale po kilku minutach rozpędzony samochód z ogromną siłą uderzył w drzewo. Pasażer zginął na miejscu. Policjanci zatrzymali kierowcę. Był kompletnie pijany.
- Dziesięciu górników rannych w wypadku
- Tragiczny bilans świąt: 77 ofiar na drogach
- Dwie kobiety zginęły w wypadku
- Skazańcy odlecieli helikopterem. Drugi raz
- Zabiła trzy koleżanki, dostała trzy lata
- Ukradł samochód szefowi... z miłości
- Najgorszy w tym roku weekend na drogach
- Wpadli uczniowie, którzy kradli benzynę
- Tomasz Lis bez pracy - za jazdę po alkoholu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
26-latek odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz za kradzież tablic rejestracyjnych i użycie ich w celu kradzieży paliwa. Grozi mu za to nawet 12 lat pozbawienia wolności.
Policjanci ustalili, że mężczyźni wcześniej ukradli tablice rejestracyjne, które później przyczepili do bmw. Z kradzionymi tablicami pojechali na stację, gdzie zatankowali paliwo za 190 złotych. Odjechali nie płacąc. Kilka minut później kierowca zjechał z drogi i uderzył w drzewo.
26-latek stracił panowanie nad pojadem Kiedy policjanci przebadali go alkomatem, miał prawie 2 promile alkoholu we krwi. Podróżujący z nim 29-latek zginął na miejscu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!