W Strefie Gazy mieszka 14 mieszanych rodzin. "Są to głównie Polki, które wyszły za mąż za Palestyńczyków" - wyjaśnia rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. "Nasza placówka w Tel-Awiwie od początku była w kontakcie telefonicznym ze wszystkimi rodzinami. Łącznie mówimy o 48 osobach" - dodaje.

Polska ambasada utrzymuje z Polakami w Strefie Gazy kontakt telefoniczny. Niestety, w sobotę - w dniu, gdy armia Izraela ruszyła do ataku na palestyńskie terytorium - nie udało się dodzwonić do trzech z nich. "Mamy informacje, że pozostają w bliskim kontakcie z innymi polskimi rodzinami mieszkającymi w Strefie" - uspokaja rzecznik ministerstwa.

MSZ liczy, że nasi rodacy sami zadzwonią do polskiej placówki. Jest już gotowy plan ewakuacji przez Egipt do Polski. Ogarnięte wojną tereny tak właśnie opuszczą rodziny dwóch Polek, które nie chcą pozostawać w Strefie Gazy.

"Na razie nie ma konieczności ewakuacji wszystkich Polaków" - mówi Piotr Paszkowski.