Jesteś chory? Uważaj na porady w sieci
"Szukasz choroby, znajdziesz przyjaciół" oraz "Połączyły nas choroby" - tak reklamuje się nowy portal społecznościowy naszechoroby.pl. 2,5 tysiąca jego użytkowników nie tylko doradza sobie jakie brać lekarstwa, ale nawet diagnozuje schorzenia oraz ocenia lekarzy. Ci ostatni ostrzegają: Tylko krok dzieli tych ludzi od hipochondrii wywołanej informacjami o chorobach, które znaleźli w sieci.
- W szpitalach będzie gorzej. Przez kryzys
- Wszyscy myślą, że potrafią się leczyć
- Polacy wracają z Wysp... do lekarza
- Anestezjolog zarobi więcej niż chirurg
- Resort zdrowia rozprawi się ze znachorami
- Będzie mniej pieniędzy na leczenie
- Powstaje urządzenie wykrywające Alzheimera
- Lekarze protestują przeciw płatnym operacjom
- Fala zatruć po lekach przeciwbólowych
- Sen uodparnia na przeziębienia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W grupie chorujacych na próchnicę zębów jest sześć osób. Jedną z nich jest Astra92. Ale jak dowiadujemy się z jej umieszczonego na portalu profilu, Astra92 cierpi też na kilkanaście innych przypadłości: od alergii pokarmowych przez zakupoholizm, lęki, przewlekły katar, chorobę glutenową po zespół napięcia przedmiesiączkowego.
We wszystkich tych chorobach pomagają jej przyjaciele poznani w serwisie. Doradzają m.in. jak dać sobie radę z lękami, albo co jeść by nie nabawić się innych alergii.
Zasady funkcjonowania portalu przypominają te znane z Naszej-klasy.pl. Użytkownicy mogą edytować swoje profile, dodawać zdjęcia, komentarze, zapraszać znajomych i wymieniać się mailami. Ale dyskusje nie toczą się wokół zainteresowań, planów na przyszłość czy pracy. Dotyczą wyłącznie chorób.
I tak na forum dotyczącym astmy internauta pyta: "U mojego małego kuzyna stwierdzono astmę oskrzelową. Co robić, jak pomóc dziecku?". Przyjaciele z grupy podpowiadają mu: "testy alergiczne to często gęsto lipa, pokazują bowiem tylko to, na co reagujemy w danym dniu" oraz "ja radzę kupić inhalator, taki duży na prąd".
Naszechoroby.pl ruszyły jesienią 2008 roku. "Mój znajomy ciężko zachorował. Obserwowałem jak gorączkowo szuka informacji, mniej go interesowały artykuły o tym co już wiadomo, szukał ludzi z tą samą dolegliwością" - mówi nam twórca portalu 28-letni Piotr Mówiński. "Dopytywał o skuteczne sposoby leczenia, dobrych specjalistów" - dodaje przekonując, że portal nie został stworzony po to, by zastępować lekarzy, tylko by pomóc oswoić się z chorobami.
Ci jednak są zaszokowani pomysłem. "Przecież w sieci można przeczytać największe głupoty, wziąć je sobie do serca i zastosować. Przez to droga do tragedii jest krótka" - mówi Andrzej Włodarczyk, były wiceminister zdrowia i przewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Jeszcze mocniej krytykuje portal ginekolog Jacek Tulinowski. "Rozumiem, że ludzie mogą sobie zakładać fankluby Garbusów, ale sytuacja w której powstają fankluby raka prostaty jest przerażająca" - denerwuje się lekarz. "Amerykańscy naukowcy mówią o pladze cyberchondrii w tamtejszym społeczeństwie. Ten portal jest dowodem, że podobnie zaczyna być i u nas" - twierdzi.
Rzeczywiście, jak pokazują przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych badania, cyberchondria - czyli hipochondria spowodowana informacjami z sieci - staje się poważnym problemem. W 2008 roku przepytano 250 tys. amerykańskich internautów. Okazało się, że jedna czwarta z nich przynajmniej raz sprawdzała w sieci informacje na tematy medyczne. Co trzeci kontynuował swoje poszukiwania sprawdzając coraz poważniejsze i rzadsze choroby, co trzeci trafił też na informacje wyolbrzymiające schorzenie.
Autorzy badania Ryen White i Eric Horvitz tak tłumaczą powstawanie cyberchondrii: "Jeśli internauta wśród potencjalnych powodów bólu głowy znajdzie stes, zmęczenie i guza mózgu to jest ogromne prawdopodobieństwo, że zainteresuje się tylko tą najgroźniejszą chorobą i to na jej temat będzie dalej szukał informacji. A im więcej ich znajdzie tym bardziej będzie przekonany, że właśnie na nią cierpi" - piszą.
Na Naszychchorobach.pl można zapisać się do blisko stu grup dotyczących różnych chorób, w tym hipochondrii. Grupy cyberchondryków jeszcze w portalu nie ma.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!