Pociągi pospieszne i intercity musiały stać w kolejkach na wjazd na dworzec Śródmieście. Ta stacja obsługuje nie tylko Szybką Kolej Miejską, ale także składy Kolei Mazowieckich. Dlatego są coraz większe opóźnienia.

Naprawa torów trwała tylko dwie godziny, ale przez ten czas śródmiejski dworzec kompletnie się zablokował. Kolejki będą rozładowywać się jeszcze przez kilka godzin.

To nie koniec kolejowego koszmaru. Od niskich temperatur zamarzają zwrotnice i pękają tory. Wiele pociągów ma kilkadziesiąt minut opóźnienia. A, przez warszawską awarię może być jeszcze gorzej.