Polacy uciekają z Wysp. Do Australii
Polakom zaczęła przeszkadzać szara, brytyjska rzeczywistość - słaby funt, bezrobocie i widmo kolejnych zwolnień. W poszukiwaniu pracy coraz więcej emigrantów myśli o przeprowadzce. Jednak Polacy nie zamierzają wracać do kraju. Występują o wizy do USA, Kanady i Australii.
- Londyn pozbywa się bezdomnych Polaków
- Polacy wyjadą z Anglii. Ale nie do Polski
- Polacy zbadają, co myślą rodacy na Wyspach
- Wielka wojna o karpia
- Szczecin do Polaków z Wysp: Wracajcie!
- Nianie na Wyspach ofiarami kryzysu
- Polacy uciekają z Zielonej Wyspy
- Słynny Ziggy Dust wrócił do kraju
- Sprzedana chluba brytyjskiej Polonii
- Samobójstwa emigrantów - z samotności
- Polacy walczą o rejestrację "anglików"
- Polacy znajdą pracę w Norwegii
- Rząd daje bezrobotnym wyższe zasiłki
- Kryzysowa współpraca firm z Irlandii i Polski
- Wyspiarze coraz częściej atakują Polaków
- Szlaban USA na ekstra-wizy dla Polaków
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Brytyjska firma konsultingowa Globalvisas odnotowała 70-procentowy wzrost zapytań emigrantów o wyjazdy do Australii, Kanady i Stanów Zjednoczonych. "Zauważyliśmy, że ten nowy trend emigracyjny rozpoczął się w drugiej połowie 2008 roku, kiedy kryzys na Wyspach przybrał na sile. Polacy zaczęli dzwonić z pytaniami o możliwość wyjazdu z Wielkiej Brytanii. Telefony wciąż się urywają" - mówi Liam Clifford, dyrektor firmy.
"Moja emigracja na Wyspy była pragmatyczna. Siedziałem tu, bo miałem dobrą pracę i perspektywy rozwoju. Ale teraz funt jest słaby, a firma na granicy bankructwa. Znajomy załatwił mi pracę w Vancouver. Podobna pensja i stanowisko, ale więcej spokoju. Jak tylko załatwię kwestie wizowe, przenoszę się za ocean" - opowiada 29-latek pracujący na Wyspach.
Większość emigrantów jako główne powody wyjazdu podaje pogarszającą się sytuację gospodarczą na Wyspach, m.in. gorszy kurs funta. Ale dochodzą też inne czynniki. Takie jak klimat czy styl życia.
"Co to za życie, kiedy większą część dnia spędza się w biurze?" - zastanawia się 24-letni Michał, który w Londynie od ponad roku pracuje jako bankier inwestycyjny. Jak mówi, gdyby stracił pracę, w ciągu dwóch miesięcy wyjechałby do Australii.
"Anglia to nie jest miejsce z moich marzeń. Paskudna pogoda i jedzenie. I to szalone tempo pracy. Z opowieści znajomych wiem, że w Australii żyje się zupełnie inaczej. Jedyna rzecz, która mnie przeraża to 24-godzinne loty do Polski. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić" - opowiada Polak.
Liam Clifford z firmy Globalvisas tłumaczy, że dla większości Polaków wyjazd do Kanady, Australii czy Stanów Zjednoczonych nie jest już tak odległą perspektywą jak kiedyś. "Na Wyspach Polacy nauczyli się języka i zdobyli kwalifikacje zawodowe. Dużo łatwiej jest im teraz dostać wizy i pozwolenie na pracę" - podkreśla Brytyjczyk.
Wróży też, że kraje anglojęzyczne poza Europą mogą niedługo stać się następnym logicznym kierunkiem emigracyjnym dla obywateli Europy Środkowo-Wschodniej.
Według Globalvisas w Kanadzie na emigrantów czeka około tysiąca miejsc pracy. Australia natomiast zgłosiła zapotrzebowanie na 300 tysięcy pracowników.
p
Aleksandra Kaniewska: Jak jest z tą pracą w Wielkiej Brytanii?
Artur Stopczyński: Nienajlepiej. Recesja najbardziej dotknęła właśnie Wyspy. Tyle się o tym teraz słyszy, zwłaszcza u nas w Limerick, po tym jak Dell zamknął fabrykę. Ja na razie jeszcze
pracuję, ale nie wiadomo jak długo.
Co będzie, jeśli stracisz pracę? Wrócisz do Polski?
Nie. Zaczęliśmy się właśnie żoną rozglądać za wyjazdem gdzieś dalej. Dawny szef zaproponował mi pracę w firmie budowlanej w Dubaju. Jeśli oferta się potwierdzi, pakujemy się i jedziemy
do Emiratów Arabskich.
Nie boisz się zaczynać pracy w nowym, egzotycznym miejscu?
Irlandia dużo mnie nauczyła. Przetarłem pewne szlaki, mówię już dobrze po angielsku. Nie boję się już pracy za granicą, nowej kultury czy zwyczajów. Poza tym, w Dubaju nie ma nic takiego,
czego nie zobaczyłbym i tutaj. Wszystkie narody świata, wielu emigrantów.
Ale to daleko od kraju i rodziny.
Moja rodzina - żona i syn - przeniosą się ze mną. Są zresztą telefony, a coraz więcej ludzi w Polsce ma stały Internet. Nie bylibyśmy odcięci od świata.
Czyli powrót do Polski nie wchodzi w grę?
Na pewno nie teraz. Dopóki syn ma 2 i pół roku, chcemy się jeszcze powłóczyć po świecie. Zarobić trochę grosza, odłożyć na spłatę mieszkania. Wrócimy, kiedy mały będzie musiał
iść do szkoły. Mimo wszystko zbyt cenimy sobie polską edukację. Na razie jednak szkoda byłoby nam rezygnować ze standardu życia, do którego przyzwyczailiśmy się na Wyspach.





















~Una2011-11-23 16:44
Dostalam wize stalego pobytu w ciagu niecalych 2 miesiecy. Ale same przygotowania trwaly jakis rok. W UK mam swietna prace, bardzo fajny team i szefow, ale nie do przejscia jest dla mnie pogoda. Do Polski nie chce wrocic, wrecz przeciwnie, chce jak najdalej od niej...
Od lipca 2012 zmienia sie system imigracyjny w Australii - bedzie duzo trudniej dostac wize stalego pobytu.
~PC2011-11-14 08:54
Widze ze nikt tu nie ma pojecia o wizach do Australii...mieszkam w tym kraju juz ponad 20 lat i powiem wam kochani, ze obecnie na wize turystyczna (ktora zalatwia sie przez internet) czeka sie do 2 TYGODNI...z innymi wizami jest trudniej...mozna czekac do kilku miesiecy...zalezy czy chodzi o pozwolenie o prace, studencka czy tez tgz 'laczenie rodzin'...wszystkie informacje dostepne sa w internecie na stronie australijskiej ambasady lub minsterstwa emigracji...pozdr
~milka352011-10-10 22:23
Czytajac te wszystkie komentarze to naprawde nie wiadomo komu wierzyc , sa naprawde tak zruznicowane . Szukam na stronach informacji na te tematy ale ciezko wywnioskowac kogo faktycznie sluchac . Ja chce tylko wiedziec jakie sa zarobki i ceny mieszkan do wynajecia . Jakie szanse ma rodzina z dwojgiem dzieci w wieku 14 i 16 lat z angielskim bardzo dobrym , no i ile faktycznie trzeba czekac na wize dla calej rodziny . Czy jest ktos kto nie boi sie napisac prawdy ???
~Magda UK2011-06-21 13:31
do buuu...właśnie dostałam wizę do Australii po 3 tygodniach! wiec g**no wiesz o przyznawaniu wiz...tutaj czyli w UK nie musisz mieć ukończonych studiów, żeby móc pracować na wysokim stanowisku...liczy się DOŚWIADCZENIE, WIEDZA no faktycznie kilka kursów też się przyda, za które zapłaci pracodawca, jeśli masz dobrą pracę to za studia też Ci pracodawca zapłaci...ahh i jeszcze jedno...czasami Polak -Polakowi pomoże wystarczy znać tych właściwych...nie wszyscy pracują na zmywakach i jako sprzątacze...aha i nie emigruję do Australii bo w Anglii zrobiło się kiepsko..firma w której pracuję wygrała kontrakt w OZ i wysyła mnie tam jako konsultanta do spraw BHP... to piszę Ja Health & Safety Manager
~Nieznany emigrant... prawie polegly2011-01-19 01:46
Raju nie ma ...a to sciema.
Swobody podrozowania brak i to nie zapora wizowo pozwoleniowa jak i jezykowa jest w wielu przypadkach najwieksza a zwykla finansowa.
Ludzie którzy potzrebuja pracy nie maja pieniedzy na swobodne smiganie po swiecie.Ci co stala prace maja ...tez nie.Podróze w nieznane za emigracyjnym chlebem z dwuletnim dzieckiem...to trzeba miec chora glowe.
~~buuu2010-08-02 11:11
Taaa, jasne, Michał 24 lata i jest bankierem inwestycyjnym (chyba sprzątaczem w banku??), a kiedy obronił studia? Znajomy załatwił mu pracę w Vancouver? HAHAHA, polecam artykuł w internecie pt. "Polak polakowi wilkiem" autorce tego artykułu, p.Kaniewskiej która nb chyba sama ze sobą przeprowadzała ten wywiad i wszystko jest wyssane z palca. P.S.: Na wizę do Australii (nawet turystyczną) nie czeka się max. 2 miesiące tylko od 3 do 12, a jak Polak na wyspach brytyjskich mądry to występuje o obywatelstwo UK i po 4-5 latach je otrzymuje. Artykuł totalna szmira i hała wyssana z palca, bez konkretnych faktów! Oj, Pulitzera za to nie będzie :D!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!