Kanar jedzie drogą interwencyjną
Ciekawy sposób na redukcję bezrobocia znalazły śląskie urzędy pracy i Komunikacyjny Związek Komunalny GOP. Śląscy bezrobotni zostali postawieni przed wyborem: albo zostaną kontrolerami biletów, albo utracą zasiłek.
- Uniwersytety produkują bezrobotnych
- Kontrolerzy rzucili się na gapowiczów
- Ponad 400 tysięcy Polaków straci pracę
- PKP PR obniża ceny biletów na Wielkanoc
- Za nadgorliwość kanarów zwrócą 4 miliony
- Bezrobotni zarabiają na fotoradarach
- Co trzeci Polak drży przed utratą pracy
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na Śląsku kontrolerów biletów brakuje od dawna. W końcu znaleziono na to jakiś sposób - Komunikacyjny Związek Komunalny GOP dogadał się z urzędami pracy. I tak propozycje pracy jako kontrolerzy otrzymują bezrobotni - jeśli jej nie przyjmą, tracą prawo do zasiłku. Spośród trzynastu śląskich urzędów pracy na taką współpracę zgodziło się siedem. Wszystko odbywa się w ramach prac interwencyjnych. Chętnym oferuje się dwuletnią umowę o pracę.
Zarobki na początek to 1800 zł brutto. To forma zatrudnienia bezrobotnego, gdzie część pensji pokrywana jest z urzędu pracy. Mogą z niej skorzystać przede wszystkim młode osoby albo długo pozostające bez pracy. Także i w tym przypadku dwukrotna odmowa przyjęcia pracy oznacza utratę statusu bezrobotnego na trzy miesiące, co łączy się także z utratą zasiłku. Do tej pory udało się w taki sposób zatrudnić dziewięć osób. Potrzebnych jest jeszcze przynajmniej 11 pracowników.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!