Papierowe indeksy trafią do lamusa?
Papierowe indeksy, w których studenci od dziesięcioleci zbierali oceny z egzaminów, wkrótce mogą trafić do kosza. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce, by zastąpiły je elektroniczne dokumenty.
- Studenci się sypią
- Prywatne uczelnie handlują ocenami
- Szykują bat na szkoły handlujące dyplomami
- Koniec "wiecznego studenta"
- Osiem sposobów na przetrwanie sesji
- Minister wydaje wojnę kiepskim uczelniom
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Projekt rozporządzenia w tej sprawie jest właśnie analizowany. Wedle jego zapisów uczelnie będą mogły zlikwidować papierowe indeksy, wprowadzając zamiast nich "karty okresowych osiągnięć studenta". "To będą wydruki elektroniczne, podpisywane jedynie przez kierownika jednostki organizacyjnej uczelni, np. dziekana" - tłumaczą urzędnicy ministerstwa.
Dzięki temu, zamiast po każdej sesji biegać od jednego wykładowcy do drugiego po upragnioną parafkę, studenci będą mogli po każdym semestrze drukować sobie spisy ocen.
Nowe przepisy nie będą jednak obowiązkowe. "Jeżeli władze uczelni dojdą do wniosku, że nie są przygotowane do likwidacji indeksu, to papierowe dokumenty będą mogły nadal funkcjonować" - wyjaśnia resort nauki.
Polska obok Ukrainy, Białorusi, Czech i Słowacji jest jedym z ostatnich krajów w Europie, w którym papierowe indeksy nadal funkcjonują. W Szwecji studenci nie posługują się nimi już od prawie 30 lat. Wycofano je również w krajach anglosaskich, Francji, Niemczech, Hiszpanii i Portugalii.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!