Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

zamknijdziennik.pl

Newsletter

Zapisz się na newsletter a otrzymasz w każdy poniedziałek i piątek aktualne informacje:

  • z kraju i ze świata
  • gospodarcze i polityczne
  • life stylowe

Tylko teraz!

Przy zapisie na newsletter otrzymasz darmową wersję e-booka

“Co legalne, co nielegalne w internecie”

E-book do pobrania na stronie z pomyślnie przeprowadzoną weryfikacja adresu e-mail

Prokuratura może umorzyć sprawę Olewnika

2009-01-19 | Ostatnia aktualizacja: 20:08 | Komentarze: 0 | skomentuj

Prokuratura w Bydgoszczy zadecyduje, czy skierować do sądu akt oskarżenia przeciwko Włodzimierzowi Olewnikowi. Śledczy twierdzili wcześniej, że we wrześniu biznesmen uderzył w twarz przesłuchującego go prokuratora, bo zdenerwował się, czytając akta sprawy zamordowanego syna. Postawiono mu zarzut pobicia. Teraz śledczy skłaniają się do umorzenia sprawy.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Kilka miesięcy temu, 10 września 2008 roku Włodzimierz Olewnik czytał w prokuraturze dokumenty dotyczące sprawy morderstwa jego syna. Jak nieoficjalnie dowiedział się wtedy DZIENNIK, część dokumentów w niekorzystnym świetle przedstawiła samego Krzysztofa Olewnika oraz innych członków rodziny. "Wśród analiz były i takie, według których część winy za tragedię ponosi rodzina Olewników. Chodzi o to, że zawierzyli prywatnym detektywom, m.in Krzysztofowi Rutkowskiemu, i nie informowali o wszystkim policjantów" - mówił nasz informator.

Prokuratura twierdzi, że podczas czytania tych dokumentów Włodzimierza Olewnika poniosły nerwy i uderzył jednego ze śledczych w twarz.

Sam Olewnik twierdzi, że rzucił się na prokuratora w geście "ludzkiej rozpaczy". Grozi mu do trzech lat więzienia. Internetowy serwis tygodnika "Wprost" podaje, że śledczy skłaniają się ku umorzeniu sprawy.

"Pana Olewnika spotkała wyjątkowa tragedia, której współwinne są organy ścigania. Działał więc pod wpływem silnego wzburzenia" - mówi "Wprost" jeden z bydgoskich prokuratorów. "Inna sprawa, że postawienie zarzutów panu Olewnikowi fatalnie wpłynęło na wizerunek prokuratury" - przyznaje.

web
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «