Ukradli na Wyspach, odsiedzą w Polsce
Trzech Polaków, którzy z zeszłym roku obrabowali dwa angielskie sklepy z biżuterią, zostanie niedługo deportowanych do kraju. Emigranci, którzy złupili ponad 110 tysięcy funtów, wyrok za kradzież i napad z bronią odsiedzą już w Polsce.
- Polacy nie znali angielskiego, rozbiliby samolot
- Napad na bank w Warszawie
- 25 lat za zabicie dwóch Polaków hantlami
- Ekstradycja nawet za kradzież... budyniu
- Kolejni Brytyjczycy kradli w Polsce
- Dożywocie dla Polaków za zabójstwo kolegi
- Polacy boją się angielskiej policji
- Piekarz zapłaci za uderzenie Brytyjki
- Ukradli mu jacht… którego nie było
- Strzałem sterroryzował pracowników banku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do napadów doszło wiosną zeszłego roku. Uzbrojeni Polacy zaatakowali najpierw sklep jubilerski w angielskim mieście Reading, a później w oddalonym o 25 kilometrów Marlow. Sterroryzowali personel bronią i wynieśli biżuterię o wartości ponad 110 tysięcy funtów.
"To było trudne, wielowątkowe śledztwo, w którym uczestniczyli detektywi z Reading, hrabstwa Buckinghamshire, a także oficerowie z londyńskiej dzielnicy Harrow. W końcu udało się złapać tych niebezpiecznych bandytów, którzy według naszego śledztwa są już znani w innych krajach Europy" - mówi oficer James Humphries z Reading.
Oskarżeni to 27-letni Damian K., 29-letni Adam R. oraz 24-letni Jarosław T. Sąd w Oxford Crown Court skazał ich na sześć lat więzienia za pierwszą zbrodnię. Dwoje starszych przestępców odsiedzi dodatkowe osiem lat za napad w Marlow.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!