Ponieważ w Polsce koszty odbioru śmieci są jednymi z najniższych w Unii (od 100 do 200 złotych za tonę), bardzo prawdopodobne jest, że zaczną do nas przyjeżdżać wypełnione po brzegi śmieciarki z całej Europy.

Niemcy i Włosi, u których cena za tonę odpadów sięga 800 złotych, już teraz badają możliwości korzystania z polskich składowisk. Dlatego, według ekspertów, dalsze podwyżki cen w Polsce są już przesądzone. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska przewiduje, że w 2012 roku mogą one sięgnąć 400 złotych.

Ale nawet to może nie pomóc. Jak twierdzi zastępca głównego inspektora ochrony środowiska Roman Jaworski, ceny na polskich składowiskach nadal będą na tyle atrakcyjne, że firmy europejskie nie zrezygnują z ich oferty.