Podpułkownik z ABW popełniła samobójstwo
Wysoka rangą oficer służb specjalnych, podpułkownik Barbara P., popełniła samobójstwo - dowiedział się DZIENNIK. Według informacji, do których dotarliśmy, kobieta powiesiła się na swojej podpoznańskiej działce tuż po rozmowie z przełożonymi z delegatury ABW w Poznaniu i centrali w Warszawie. Agencja dotąd utrzymywała tragedię w tajemnicy.
- Samobójca pokazał śmierć na wideoczacie
- Prokuratorzy zbadają śmierć oficera służb
- Podciął sobie żyły na lotnisku w Dublinie
- PiS żąda wyjaśnienia samobójstwa w ABW
- Strażniczka strzeliła sobie w głowę
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zostaliśmy poinformowani przez rodzinę w poniedziałek około godziny 18. Zrobiliśmy wszystko zgodnie z kanonami sztuki: miejsce tragedii zostało zabezpieczone, zebraliśmy wszystkie możliwe ślady i dokumenty" - mówi DZIENNIKOWI rzecznik wielkopolskiej policji AndrzejBorowiak.
Kobieta już nie żyła, gdy policjanci pojawili się na miejscu. "Teraz sprawę przejęła prokuratura. My nie zajmujemy się żadnymi wątkami, które mogłyby wynikać z odnalezionych na miejscu dokumentów" - tłumaczy Borowiak.
Dopiero gdy DZIENNIK ujawnił tragedię w swoim internetowym wydaniu, zareagowała centrala ABW. "Nieprawdą jest, że oficer targnęła się na swoje życie po rozmowie z kierownictwem delegatury ABW" - oświadczyła rzecznik ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska.
Według oficera wielkopolskiej policji, z którym rozmawiali reporterzy DZIENNIKA, podpułkownik P. zostawiła odręcznie napisany list pożegnalny. Oskarżyła w nim swoich szefów o stosowanie przez ostatnie miesiące mobbingu.
"Miała być nękana w związku z tym, że w czasach Prawa i Sprawiedliwości awansowała do centrali w Warszawie. Po przejęciu władzy przez Platformę, została cofnięta do poznańskiej delegatury" - mówi jeden z naszych rozmówców z tajnych służb.
Jednak zaprzecza temu rzecznik Koniecpolska. "Wybory nie miały wpływu na jej sytuację zawodową" - tłumaczy. Według innego rozmówcy kobieta miała w ostatnim czasie problemy osobiste i zawodowe. Korzystała z silnych leków.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, podpułkownik Barbara P. odpowiadała w służbach za sprawy finansowe. Dlatego wielokrotnie była przesłuchiwana przez nowe kierownictwo służb, które prowadziło audyt, mający znaleźć dowody na bezprawne działania szefów ABW w czasach PiS: Witolda Marczuka i Bogdana Święczkowskiego.
Mimo skierowania kilkudziesięciu oficerów do tej kontroli, dotąd nie udało się znaleźć dowodów.
























~Leonard Borowski2011-08-07 07:37
cyt: "Mimo skierowania kilkudziesięciu oficerów do tej kontroli, dotąd nie udało się znaleźć dowodów"...Obecne kierownictwo ABWehry to banda niebezpiecznych POlitycznych psychopatów z przestępcą BONDarykiem na czele.. SB-cja byłaby z nich dumna.
~xt2010-11-03 13:42
Kiedyś jeden z funkcjonariuszy centrali ABW dowiedziawszy się że musi odejść na emeryturę ,to znacz że dostał rozkaz zwolnienia ze służby popełnił samobójstwo wieszając się na żyłce wędkarskiej nad Wisłą w Warszawie. Niestety takie praktyki są stosowane przez Kierownictwo ABW, pozbywają się ludzi niewygodnych oraz tzw. nie swoich.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!