Karetka miała dowieźć pacjenta z Bytowa (Pomorskie) na dializę do odległego o 30 kilometrów szpitala. Po drodze miał zabrać kilku kolejnych. Niestety kompletnie nieodpowiedzialny kierowca wsiadł za kółko po paru "głębszych". Chcąc wymusić pierszeństwo na skrzyżowaniu, uderzył w mercedesa. Kierowca auta natychmiast wezwał policję.

Po przebadaniu kierowcy karetki alkomatem policjanci złapali się za głowę. 53-latek miał w organizmie 1,2 promila alkoholu.

Edmund N. już stracił prawo jazdy. Teraz czeka go rozprawa w sądzie. Za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu grożą mu dwa lata więzienia. Za spowodowanie wypadku - grzywna.