"Flamaster" wpadł pod kołdrą babci
W ręce bielańskich policjantów wpadł 31-letni Michał K., ps. "Flamaster". Podejrzewany jest o zlecenie porwania i torturowania 21-letniego mężczyzny. Za jego uwolnienienie sprawcy żądali 200 tysięcy złotych okupu. "Flamaster" jest czwartą osobą zatrzymaną w tej sprawie.
- Porwanego Polaka uwolni nasz James Bond
- Porwali ją i pobili, bo chciała odejść z pracy
- Będzie areszt dla ojca-porywacza?
- Policjanci uwolnili porwanego dla okupu
- 14-latek porwał kolegę dla okupu
- To musi być cyborg
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Funkcjonariusze wkroczyli do jednego z bielańskich mieszkań przed godziną 6 rano. W trakcie przeszukania lokalu okazało się, że groźny przestępca ukrywa się pod kołdrą... leżacej w łóżku swojej babci. Funkcjonariusze przy zatrzymanym znaleźli urządzenie do prowadzenia nasłuchu kanałów policyjnych, 60 gram marihuany oraz 26 tysiecy złotych. Mężczyznę przewieziono do komendy stołecznej policji i osadzono w areszcie.
W lutym ubiegłego roku kilku mężczyzn wtargnęło do jednego z warszaskich zakładów fryzjerskich i uprowadziło stamtąd 21-latka. Wciągnięto go do samochodu i wywieziono do domu pod Warszawą. Sprawcy byli bezwzględni - porwanemu młotkiem połamali palce u nóg. Mężczyzna po kilku dniach został uwolniony i z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Dotychczas w tej sprawie zatrzymano trzech mężczyzn.
Michał K. usłyszał już zarzuty zlecenia uprowadzenia osoby dla okupu oraz handlu narkotykami. Grozi mu do 10 lat więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!