"Rzeczywiście notatka dotycząca stanu psychicznego Roberta Pazika powstała i została rozesłana do wszystkich zainteresowanych organów" - mówi nam Marek Lipiński z aresztu śledczego w Łodzi, w którym przebywał wspólnik Pazika, Ireneusz Piotrowski. To właśnie on ostrzegł strażników, że Pazik planuje samobójstwo.

Tymczasem jeszcze dwa dni temu na pytanie DZIENNIKA o to, czy Pazik wcześniej planował samobójstwo rzeczniczka prasowa Służby Więziennej Luiza Sałapa odpowiedziała: "Nie mieliśmy takich informacji". Teraz jednak potwierdziła fakt istnienia notatki. O dokumencie nie wiedzieli jednak ani ówczesny minister sprawiedliwości, ani jego zastępca. "Pierwsze słyszę" - mówi nam Zbigniew Ćwiąkalski. "Absolutnie nic nie wiedziałem" - dodaje Marian Cichosz.

Z notatki wynika, że Pazik, zabójca Krzysztofa Olewnika, już kilka miesięcy temu, planował samobójstwo. Informację pochodzą od zastępcy ochrony z łódzkiego więzienia, który rozmawiał z jednym ze współwinnych porwania Olewnika Ireneuszem Piotrowskim. Ten powiedział mu: "To nie koniec samobójstw. Będzie trzecie”.

Pazik miał mówić Piotrowskiemu, że nie wytrzyma dożywotniego wyroku i skończy ze sobą. Funkcjonariusz pisze dalej, że Pazik zgromadził 10 tabletem relanium, ale służba więzienna mu je odebrała. Na koniec najbardziej szokujące zdanie: "Pomimo wzmożonego nadzoru jego zachowania ze strony funkcjonariuszy i tak podejmie próbę samobójczą” - stwierdza funkcjonariusz w notatce.

Notatka przyjechała do płockiego więzienia razem z konwojem wiozącym Pazika ze Sztumu do Płocka. Dyrektor sztumskiego więzienia nie chciał jednak rozmawiać o próbach samobójczych Pazika. "Sprawę prowadzi prokuratura w Ostrołęce, dlatego nie mogę udzielać żadnych informacji" - mówi nam.

Jednak psychicznym stanem Pazika zaniepokojeni byli również jego krewni. O notatce wiedzieli jeszcze dyrektor Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Łodzi, dyrektor więzienia w Płocku oraz płocki sąd, bo Pazik nie był wtedy jeszcze skazany prawomocnym wyrokiem sądu. Nie wiadomo jednak czy wiedział o niej gen. Jacek Pomiankiewicz odwołany szef służby więziennej. "Nie umiem powiedzieć czy szef wiedział o notatce" - mówi Sałapa.

Tajemnicze samobójstwo Pazika jest kolejnym w serii śmierci morderców Olewnika. Przed procesem powiesił się Wojciech Franiewski. Sławomir Kościuk odebrał sobie życie w tym samym zakładzie karnym, co Pazik - w Płocku.

p

Ćwiąkalski: Nie wiedziałem o planach Pazika

SYLWIA CZUBKOWSKA: Czy wiedział pan o wcześniejszej próbie samobójczej Pazika?
ZBIGNIEW ĆWIĄKALSKI*: Pierwsze słyszę. Nigdy nic mi o tym nie było wiadomo.

A nie powinien pan o tym wiedzieć?
Ależ dlaczego? Nie czuję się w obowiązku, posiadać taką wiedzę. Jest wielu znacznie groźniejszych przestępców niż Pazik o których stanie zdrowia i samopoczuciu też nie wiedziałem, bo to nie leży w gestii ministra sprawiedliwości. Jak by to zresztą miało wyglądać? Miałem co rano dostawać raport ze służby więziennej o tym co Pazik, czy groźniejszy od niego Niemczyk je, jak śpi i czy nie myśli o samobójstwie?

Podlegli panu wiceminister Cichosz i generał Pomiankiewicz też nie wiedzieli o tym?
Moim zdaniem Cichosz nie wiedział na pewno, a Pomiankiewicz najprawdopodobniej nie wiedział.

*Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości