Dziennik.plKraj

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Polka wini angielskie położne

2009-01-26 | Ostatnia aktualizacja: 20:18 | Komentarze: 0 | skomentuj

Julita Kowalska, Polka, która w grudniu urodziła w metrze, obwinia brytyjski szpital. Mimo że kobieta miała silne bóle, a jej ciąża była przenoszona, położne odesłały ją do domu. Dwie godziny później w londyńskim metrze przyszło na świat jej dziecko.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Mała Jennifer urodziła się 19 grudnia. Była drugim od 84 lat dzieckiem, które przyszło na świat w londyńskim metrze. Jej matka, Julita Kowalska, za poród w metrze wini londyński szpital. Kiedy trafiła do kliniki z silnymi skurczami porodowymi, położne odesłały ją do domu i kazały przestać przychodzić z każdym bólem.

Mimo że ciąża Kowalskiej była przenoszona i kobieta odczuwała już silne skurcze, położne po zbadaniu jej stwierdziły, że jeszcze za wcześnie, żeby umieścić ją w szpitalu. Kazały jej wracać do domu. Kobieta wraz z siostrą wsiadła do metra. Dwie godziny później na świat przyszła jej córeczka. Teraz Kowalska ma żal do szpitala za to, że musiała rodzić w tak niecodziennych warunkach. Jest oburzona tym, że położne po badaniu nie zorientowały się, że właśnie rozpoczęła się akcja porodowa. Kobieta jest rozczarowana opieszałością brytyjskiej służby zdrowia i jej niekompetencją.

kred
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl