Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Budynki kościoła pójdą pod młotek

2009-01-27 | Ostatnia aktualizacja: 20:21 | Komentarze: 0 | skomentuj

Elbląska parafia św. Jerzego zadłużona jest na kilkanaście milionów złotych. W kłopoty wpędził ją były proboszcz, który tak długo pożyczał na inwestycje, aż parafia zbankrutowała i przejęła ją firma windykacyjna.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Sprawa długów parafii wyszła na jaw w połowie lat 90. To wtedy jej ówczesny proboszcz Jan Halberda zaczął pożyczać pieniądze na inwestycje. Zbudował m.in. przedszkole katolickie, hospicjum, dom samotnej matki. Skala przedsięwzięcia jednak go przerosła, a po inwestycjach zostały długi. Od tamtego czasu, z mniejszym lub większym skutkiem - na salach sądowych - wierzyciele usiłują odzyskać swoje pieniądze.

Walka o odzyskanie długów od elbląskiej parafii św. Jerzego trwała 15 lat. W końcu Sąd Rejonowy w Elblągu zorganizował przetargi na zadłużone budynki, ale znalazł się chętny tylko na plebanię, którą zlicytowano za 202 tysięcy złotych. Nie znaleźli się za to chętni do kupna pozostałych budynków: przedszkola katolickiego oraz domu samotnej matki.

Z powodu braku kupców zadecydowano o przekazaniu tych obiektów największym wierzycielom parafii (w sumie jest ich kilkunastu): Towarzystwu Wspólnych Inwestycji SA oraz gdyńskiej firmie Profit. Cztery budynki, jakie przejmą, wyceniono na ponad 2 miliony złotych.

sylv
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «