Opolska prokuratura już postawiła Dorocie Kani zarzuty. Dziennikarka odpowie za płatną protekcję.

Dziś o 6.35 rano policja przeszukała mieszkanie Kani. Rewizję zarządziła Prokuratura Okręgowa w Opolu, która zarzuca Kani niezgodne z prawem powoływanie się na wpływy u przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości. Dziennikarka miała oferować skontaktowanie z politykami znanemu lobbyście Markowi Dochnalowi - w zamian za pożyczenie kilkuset tysięcy złotych.

Zastępca opolskiego prokuratora okręgowego Włodzimierz Ostrowski potwierdził DZIENNIKOWI, że przeszukanie skończyło się po 9.00. "Przeszukanie było związane z oskarżeniami o płatną protekcję. 20 stycznia prokurator wydał wniosek o dostarczenie przez panią Kanię dokumentów związanych z tym oskarżeniem. Nie zostały one przekazane, więc dziś do mieszkania Kani weszła policja" - mówi Ostrowski.

Dochnal powiedział o całej sprawie publicznie w programie TVN "Teraz my" kilkanaście miesięcy temu, krótko po tym sprawą zajęła się prokuratura. Dziennikarka zaprzeczała składaniu takich obietnic. Tłumaczyła, że nie wiedziała, od kogo pożycza pieniądze - rozmawiała bowiem z przedstawicielką biura prawnego, która okazała się teściową Dochnala.