"Okęcie zaznaczone jest na zielono, UEFA ma jednak wątpliwości co do Krakowa, Wrocławia, Gdańska i Poznania. Ale to jest coś, z czym się liczyliśmy. Od początku zdawaliśmy sobie z tego sprawę" - mówi Marcin Herra, prezes PL.2012, spółki nadzorującej przygotowania do Euro 2012.

"Budowa i rozbudowa lotnisk, terminali i pasów musi się rozpocząć w pierwszej połowie tego roku. Jak tak się stanie, to wtedy ryzyko zostanie znacznie obniżone" - dodaje Herra.

W dobie kryzysu trzeba jednak inaczej patrzeć na planowane inwestycje. Na środowym spotkaniu w Nyon, zgodzili się co do tego przedstawiciele UEFA oraz organizatorzy z Polski i Ukrainy.

"Rozbudowywane porty lotnicze nie muszą być olbrzymie, bo dojdzie do tego, że w przyszłości nie będą one używane. Ważne są świadome inwestycje, które będą oparte na liczbach i na tym, co przewidujemy na rok 2012 oraz na lata następne" - mówi Herra.

"To samo dotyczy stadionów, które na turniej są niezbędne, ale istotniejsze, byśmy już dzisiaj mówili o planie ich zagospodarowania po roku 2012" - podkreśla.