Isakowicz-Zaleski: w Watykanie był szpieg
Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski znalazł dokumenty tajnego współpracownika bezpieki, który donosił na papieża i ważnych duchownych z jego otoczenia. "Prorok" był najgroźniejszym agentem w Watykanie - informuje dziennik "Polska".
- "Solidarność" dostała złoto z Watykanu
- Watykan: Koniec z lustracją biskupów
- Lustracja w Kościele to ks. Isakowicz
- Profesor Wolszczan przeprasza kolegów
- Jak TW "Nowak" został komornikiem
- Lustracja księży wcale się nie skończyła
- Isakowicz-Zaleski dostaje mejle z pogróżkami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Osoba, ukryta pod pseudonimem Prorok, nie była zarejestrowana jako tajny współpracownik wywiadu, tylko jako kontakt informacyjny. Według księdza Isakowicza-Zaleskiego, autora książki "Księża wobec bezpieki", "Prorok" był najgroźniejszem agentem w Watykanie. Nadal jednak jego tożsamość nie jest znana.
Działał od końca lat 70. do końca lat 80. Na długo przed zamachem na Jana Pawła II zbierał szczegółowe wiadomości dotyczące papieża, między innymi informacje o jego rozkładzie dnia, układzie watykańskich apartmentów i budowie papamobile. Te wszystkie dane gromadził wywiad PRL. Potem były one przekazywane wywiadom Układu Warszawskiego i KGB. Kontakt informacyjny "Prorok" był w Rzymie w chwili zamachu na Jana Pawła II.
"Prorok" informował też o konfliktach między Polakami wewnątrz Watykanu i słabościach duchownych. Zachowały się też jego donosy na kardynała Franciszka Macharskiego i księdza Jerzego Popiełuszkę. Według księdza Isakowicza-Zaleskiego, "Proroka" prowadził podpułkownik Edward Kotowski ps. Pietro. "To ten sam funkcjonariusz, który kontaktował się z obecnym nuncjuszem, arcybiskupem Józefem Kowalczykiem ps. Cappino" - mówi Isakowicz-Zaleski.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!