Drzewa będą kosztowały parafię 4 miliony
Sprawa ciągnie się od pięciu lat. Drzewa wycięto w 2003 roku. Ówczesny proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Ostrowiu Wielkopolskim, pastor Andrzej Banert twierdził, że kazał tylko usunąć samosiejki. Inaczej ocenił to samorząd, który wycinkę 321 drzew uznał za niezgodną z prawem.
- Duchowni chcą niedziel wolnych od pracy
- Zakonnice stracą cenny grunt w Warszawie?
- Ksiądz chce odebrać zakonnicom dom
- Parafia kupuje ziemię z super-rabatem
- Budynki kościoła pójdą pod młotek
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Urzędnicy ostrowskiego magistratu uznali wycinikę wieloletnich klonów, brzóz, dębów oraz lip za nielegalną i nałożyłli na parafię blisko 6 milionów złotych kary. Parafia jednak odwołała się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kaliszu. Kolegium w styczniu 2005 roku podtrzymało nakaz zapłacenia kary, ale zmniejszyło ją o ponad 1,5 miliona złotych.
Decyzję kaliskiego SKO parafia zaskarżyła ponownie do wyższej instancji - Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Sąd skargę uchylił. Po tych trzech decyzjach prezydent Ostrowia, wreszcie mógł karę zmniejszoną do 4 milionów złotych nałożyć na parafię.
Po tej decyzji nowy proboszcz parafii, ksiądz Krzysztof Rej zapewnił, że w związku z niefortunną decyzją o wycięciu drzew i kłopotami finansowymi, jakie to spowodowało dla Kościoła ewangelicko- augsburskiego, pastor Banert został karnie skreślony z listy duchownych.
Parafia może teraz wystąpić o rozłożenie kary na raty.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!