Podczas dnia otwartego Forum Przeciw Depresji w Katowicach eksperci dyskutowali o najskuteczniejszych metodach leczenia depresji. Choroba jest coraz bardziej popularna - zdaniem specjalistów cierpi na nią 17 procent populacji. Depresję najczęściej leczy się farmakologicznie i metoda psychoterapii, ale są też znacznie mniej popularne sposoby. To światłoterapia i właśnie elektrowstrząsy.

Według ekspertów obecnych w Katowicach elektrowstrząsy cieszą się złą sławą głównie dzięki filmowi "Lot nad kukułczym gniazdem", jednak teraz wykonuje się je w zupełnie inny sposób - w znieczuleniu ogólnym, pacjent nic nie czuje i nic nie pamięta. Zdaniem kierownik Kliniki Psychiatrii i Psychoterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, profesor Ireny Krupki-Matuszczyk elektrowstrząsy to metoda szybka i skuteczna - często już po trzech zabiegach pacjent czuje się znacznie lepiej.

Mimo, że elektrowstrząsy nie są metodą dla wszystkich pacjentów i nie są stosowane przy każdym rodzaju depresji, to zdaniem kierownika pracowni elektrowstrząsów w katowickiej klinice, doktora Krzysztofa Kuci w kwestii skuteczności wygrywają ze środkami farmakologicznymi.

Elektrowstrząsy stosuje się 2 razy w tygodniu. Jeżeli po 6 zabiegach nie widać poprawy, lekarz może zdecydować o zakończeniu terapii. Jeżeli metoda jest skuteczna, to terapia obejmuje z reguły 8-12 zabiegów, a później zabiegi podtrzymujące.