Dziesięć dni temu "DZIENNIK" alarmował, że szklane półkabiny Telekomunikacji Polskiej zagrażają zdrowiu osób niewidomych, starszych, a także dzieci. W całej Polsce stoi prawie 1100. Zrobione są z hartowanego szkła ich skrzydła nie mają żadnej ramy i są bardzo słabo widoczne.

Zdaniem ekspertów stanowią zagrożenie nie tylko dla niewidomych, czy słabo widzących, ale i dzieci. Gdy pokazaliśmy ich zdjęcie Jarosławowi Dudzie, wiceministrowi pracy i pełnomocnikowi ds. osób niepełnosprawnych oraz Markowi Michalakowi, rzecznikowi praw dziecka zapowiedzieli interwencję. Ta może być bardzo potrzebna.

Wprawdzie Telekomunikacja obiecała, że wprowadzi zmiany, m.in. zabezpieczy budki specjalnymi taśmami, ale do tej pory nic się nie zmieniło. "My mamy kilka swoich propozycji zmian, poza specjalnymi taśmami do ziemi, uważamy, że te budki będzie trzeba jakoś odgrodzić od chodnika, aby nie były niebezpieczne dla dzieci. Liczymy, że spotkamy się ze zrozumieniem" - poinformowano nas w Biurze Rzecznika Praw Dziecka.