Radziecka torpeda leżała na dnie Bałtyku
Płetwonurkowie Marynarki Wojennej wydobyli w czwartek z dna Zatoki Gdańskiej torpedę. Pocisk leżał w pobliżu toru wodnego, którym statki wpływają do portu w Gdańsku.
- Bomba na Stadionie Narodowym
- Eksplozje w wodach Zatoki Gdańskiej
- Wyłowili z Bałtyku kawałek bombowca
- Nurkowie penetrują wrak polskiego Titanica
- Rosjanie zgubili torpedę w turystycznym kurorcie
- Racibórz sparaliżowany przez ogromną bombę
- Saperzy wywieźli pocisk z uniwersytetu
- Pięciu rybaków zaginęło na Bałtyku
- Wojskowi nurkowie oczyszczą dno Bałtyku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Akcja rozpoczęła się o godz. 8 rano, gdy z portu wojennego w Gdyni wypłynął okręt ORP "Flaming" z płetwonurkami na pokładzie. Pod wodę zeszło ich czterech - po dwóch w jednej zmianie. W sumie przy pomocy robota przez 40 minut męczyli się z wydobyciem ponad siedmiometrowej torpedy. Na szczęście nie okazała się groźna - był to pocisk treningowy, pozbawiony głowicy bojowej, napędu oraz układu sterowania. Według wstępnych ekspertyz wykonanych przez specjalistów Marynarki, znalezisko to wyprodukowana w latach 60. lub 70. radziecka torpeda, która w tamtych czasach była używana również przez polskie okręty.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!