Prałat Jankowski sprzedaje biuro. Ma długi
Miał być prestiżowy instytut, zamiast niego są długi. Żeby je spłacić, ksiądz Henryk Jankowski musi sprzedać biuro, które kupił dwa lata temu w podwarszawskiej Zielonce. Prałat jest winien wierzycielom około 200 tysięcy złotych - ujawnia TVP Info.
- Abp Głódź: Ksiądz Jankowski musi się leczyć
- Koledzy prałata bawili się z prostytutkami
- Prałat Jankowski znów obraża
- Prałat Jankowski zamyka swój instytut
- Pobili współpracownika ks. Jankowskiego
- Prałat Jankowski przechodzi na emeryturę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Biuro w Zielonce miało być nową siedzibą instytutu imienia prałata. Do lokalu w trzypiętrowym budynku z lat 60. pracownicy duchownego mieli się przenieść z eleganckiej kamienicy przy ulicy Francuskiej na warszawskiej Saskiej Kępie. Jak podaje TVP Info, nie zdążyli.
W zeszłym roku ksiądz Jankowski, naciskany przez arcybiskupa Głodzia, zdecydował o zamknięciu instytutu. Stało się tak po ujawnieniu przez TVN nagrania z ukrytej kamery. Na filmie widać, jak Mariusz Olchowik, ówczesny prezes instytutu, w wulgarnych słowach grozi kontrahentowi.
Według TVP Info, instytut prałata ma zaległości między innymi za wynajem lokalu na Saskiej Kępie, druk książek o tematyce patriotycznej i bilety lotnicze. W sumie jest to ponad 200 tysięcy złotych.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!