"W tej chwili ciężko udzielić jakichkolwiek konkretnych informacji. Na miejscu znajduje się grupa dochodzeniowo-śledcza, która ustala szczegóły wypadku. Mogę jedynie powiedzieć, że tego typu zdarzenia mają miejsce bardzo rzadko. Ostatni przypadek, który przywołuję w pamięci to sprawa sprzed wielu miesięcy, kiedy to podczas niekontrolowanego wystrzału zginął żołnierz w Ustce" - powiedział DZIENNIKOWI rzecznik Żandarmerii Wojskowej, major Marcin Wiącek.