Edyta K. wróciła do domu we wtorkową noc. Od razu wszczęła awanturę. Obecna w mieszkaniu jej matka jednak nie reagowała. Policję zaalarmował dopiero dziesięcioletni syn Edyty K., który pobiegł do dzielnicowego i zapłakany poprosił o pomoc. "Stwierdził, że matka znęca się nad nim psychicznie i fizycznie" - informują policjanci.

Kobieta została zatrzymana. Badania wykazały, że była pod wpływem amfetaminy, haszyszu i marihuany. O jej losie zdecyduje teraz prokurator.

Wiadomo, że nie był to pierwszy podobny wybryk w wykonaniu Edyty K. Jej matka wielokrotnie interweniowała na policji w sprawie awantur, które kobieta urządzała swym bliskim.