Marek Zuber (Dexus Partners): "Póki co na rynku jest znacznie więcej sprzedających niż kupujących złotówkę. Więc jej kurs nadal będzie jeszcze spadać. Jednak za kilka miesięcy złotówka z pewnością mocno się odbije - również dlatego, że frank jest dziś już mocno przeszacowany".

Marcin Kiepas (X-Trade Brookers): "Mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną - więc nie będzie ona stała. Stabilizacji wahań możemy oczekiwać jeszcze w tym roku choć najprawdopodobniej dopiero w jego drugiej połowie. Ale stabilizacja wcale nie oznacza jednak drastycznego spadku kursu franka. Nie można określić granicy, której ta waluta nie przekroczy. Był nią poziom trzech złotych, którą jednak przekroczył w tym tygodniu a jeszcze nie dawno nikt się tego nie spodziewał. Stała stabilizacja złotówki nastąpi dopiero wtedy gdy będziemy bliżej wejścia do strefy euro. Wtedy wahania kursów będzie musiał pilnie kontrolować NBP".

Katarzyna Siwek (Expander): "To jest ewidentnie najwyższy wzrost cen franka jaki kiedykolwiek w Polsce miał miejsce. Te nagłe wzrosty wartości tej waluty o 10 czy 20 groszy dziennie były dotychczas niespotykane. I ewidentnie nie wyglądają na stałą tendencję, mamy do czynienia z wyraźnym niedocenieniem polskiej waluty i gdy emocje na rynkach światowych opadną zacznie się powolny powrót do sytuacji sprzed spadków wartości złotego. Kiedy dokładnie i czy wrócimy do stanu z ubiegłego roku nie wiadomo, bo wszystko jest niestety oparte nie na naszym rozwoju, tylko rynkach zagranicznych".

Emil Szweda (Open Finance): "To ostatnie osłabienie złotego nie miało realnych podstaw i było efektem spekulacji na rynkach walutowych. Dlatego sądzę, że wzrost wartości franka choć gwałtowny jest tylko krótkoterminowy. Moim zdaniem spadek wartości złotówki zahamuje już pod koniec tygodnia, a więc już w przyszłym tygodniu frank wreszcie będzie taniał".