Na parking przy hali na rzeszowskim Podpromiu przyjechały dziś rano 32 autobusy ze związkowcami. Stamtąd protestujący przemaszerowali pod zakład energetyczny. Budynek obstawiła policja. Manifestacja ma dość gwałtowny przebieg - płoną opony, związkowcy rzucają petardy, słychać głośne okrzyki - "Złodzieje".

Związkowcy z upadającego Zakładu Zespołów Mechanicznych w Hucie Stalowa Wola protestują przeciwko działaniom energetyków, którzy odcięli ZZM prąd. Powód - niezapłacone rachunki. Jednak główną przyczyną upadku przedsiębiorstwa produkującego maszyny budowlane jest brak zamówień. Na domiar złego niedawno komornik zajął jego konta.

Według związkowców w najbliższym czasie pracę może stracić blisko tysiąc osób.