Dziecko uratowało płonącego mężczyznę
Szybka reakcja 12-letniego Adama z miejscowości Mareza w województwie pomorskim najprawdopodobniej uratowała życie jego 42-letniemu wujkowi, na którym zapaliło się ubranie. "Chłopiec zachował się jak bohater" - mówią policjanci.
- Polscy emigranci cudem uratowani z płomieni
- Podpalił blok papierosem
- Tragiczny pożar kamienicy w centrum Bytomia
- Na Dworcu Centralnym spłonął człowiek
- Pacjenta poparzył płonący respirator
- Płonąca Warszawa w niemieckim teledysku
- Trzy osoby zginęły w pożarze na Śląsku
- Ogień odciął im drogę ucieczki
- Podpalacz samochodów schwytany
- Pożar sopockiej Copacabany
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do wypadku doszło wczoraj po południu. Wracający ze szkoły chłopiec zobaczył, że w jednym z budynków w gospodarstwie dzieje się coś dziwnego. Gdy wszedł do środka, zobaczył wujka płonącego jak pochodnia. 12-latek bez namysłu chwycił wiadro z wodą, a następnie ugasił płomienie i zawiadomił służby ratunkowe.
Na razie nie wiadomo, dlaczego mężczyzna zaczął się palić. "Wiemy, że przyczyną tragedii nie była próba samobójstwa. Wykluczamy też udział osób trzecich" - powiedziała DZIENNIKOWI sierżant Justyna Alicka z Komendy Policji w Kwidzynie. "Ale pewne jest, że gdyby nie bohaterskie zachowanie chłopaka, doszłoby do tragedii".
42-latek z licznymi poparzeniami został przewieziony do specjalistycznej kliniki w Siemianowicach Śląskich.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!