W Mennicy Polskiej od kilku dni telefony się urywają. "Zainteresowanie złotem jest tak duże, że zaczyna go brakować" - mówi Artur Krzymowski z Mennicy. Największy problem jest z małymi sztabkami tego kruszcu, który kupują indywidualni klienci (5-gramowa sztabka kosztuje w tej chwili 674 złote). "Kończą nam się ostatnie zapasy, a następna partia będzie dopiero za około dwa miesiące" - dodaje.

Jeszcze dłużej czeka się na większe sztabki, które są sprowadzane z zagranicy. "Osoba, która zamówi większą ilość złota, będzie musiała poczekać na nią nawet 12 tygodni" - mówi Krzymowski.

Podobnie jest w kantorach i lombardach. "Klientów, którzy chcą sprzedać złoto praktycznie nie ma, chętnych do kupienia tysiące. W tej chwili nie mamy złota" - mówi pracownik warszawskiego kantoru "Apollo".

Są też firmy, które z powodu braku złota musiały wstrzymać działalność. Tak jest w przypadku popularnego sklepu internetowego oferującego złoto - Uncja.com, który na swojej stronie internetowej zamieścił komunikat: "Uwaga. Chwilowo sprzedaż złota została zawieszona. W razie pytań prosimy o kontakt mailowy".

Nie inaczej jest w Narodowym Banku Polskim, który sprzedawał złote monety z orłem bielikiem. Wszystkie są już wyprzedane.

Polacy kupują złoto nawet przez internet z zagranicy. "Zauważyliśmy zwiększone zainteresowanie zakupami zarówno monet jak i złotych sztabek, szczególnie ze Stanów Zjednoczonych" - mówi rzecznik prasowy eBay Karol Świtała.

A wszystko przez to, że złoto jest jedną z najbezpieczniejszych inwestycji w czasach kryzysu. Jego cena jest dość stabilna - podczas gdy np. cena ropy spadła pięciokrotnie, cena złota waha się najwyżej o kilkanaście procent, a w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła dwukrotnie. Jest też drugi powód. Polacy w złocie upatrują duży zysk. Kruszec ten jest rozliczany w dolarze, a ten w ciągu ostatniego roku skoczył o ponad złotówkę.

Warto jednak zastanowić się jakie złoto kupić. Indywidualnym klientom najbardziej opłaca się nabyć złoto w sztabkach, bo nie jest ono objęte 22-procentowym podatkiem VAT – firmy mogą go nawet odliczyć od podatku. Kupowanie biżuterii, szczególnie tej ze złota o niższej próbie, może być nieopłacalne.