Sędzia popełnił morderczy błąd
„Wypuszczenie na wolność Jana Szymaniaka, który następnie zabił dwie osoby było błędem sędziego rozpatrującego sprawę. Potwierdził to Sąd Okręgowy, który zmienił decyzję. Niestety, mężczyzna już się ukrywał” – przyznaje w rozmowie z DZIENNIKIEM prezes sądu rejonowego w Kościanie Violetta Dodot.
- Telefon, który powstrzyma kata rodziny
- Polacy nie wierzą w sprawiedliwość
- Zabójca z Wielkopolski wymknął się policji
- Sekcja wykaże, czy Pazika nie otruto
- Policja: Usunąć mordercę z Naszej-klasy
- Wygadał się, że zabił w Hiszpanii
- Zmarł morderca dwóch osób z Wielkopolski
- Sąd przyznaje: Wypuszczenie mordercy to błąd
- Otoczony strzelił sobie w głowę
- Pedofil grozi śmiercią swojej ofierze
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Robert Zieliński: Jak doszło do tego, że Jan Szymaniak znalazł się na wolności mimo wyroku trzech lat więzienia? Ta decyzja sądu kosztowała dwa ludzkie życia.
Prezes sądu Violetta Dodot: Wyrok trzech lat więzienia został wydany 9 grudnia. W tym samym dniu przewodniczący uznał, że skazany może opuścić areszt. Z tą decyzją nie pogodziła
się żona oskarżonego, która była jednocześnie oskarżycielem posiłkowym. Natychmiast zaskarżyła decyzję do instancji odwoławczej, w tym przypadku do sądu okręgowego.
Jaką decyzję podjął sąd?
18 grudnia uchylił decyzję sędziego z mojego sądu i nakazał aresztowanie. Niestety, już wtedy mężczyzna się ukrywał. Było zbyt późno.
Czyli sędzia popełnił morderczy błąd?
Tak. Sędzia podejmuje decyzje niezawiśle i nikt, w tym prezes sądu, nie może na nie wpływać. Podlegają one jednak ocenie sądów wyższej instancji. Skoro pierwotna decyzja o uchyleniu aresztu
została zmieniona to oznacza, że była błędna. Teraz akta tej sprawy są w kontroli. Sędzia będzie również poddawany ocenie wizytatorów. Wiem, że świadomość konsekwencji popełnionego w
tym przypadku błędu jest dla sędziego ogromnym ciężarem. Ale właśnie dlatego to tak trudny i wymagający zawód.
p
Przypomnijmy, że Jan Szymaniak jest poszukiwany od soboty kiedy zastrzelił swoją szwagierkę i jej konkubenta. W ten sposób zemścił się na kobiecie za złożenie obciążających go zeznań przed sądem. Potwierdziła ona, że porwał, bił i gwałcił żonę, która chciała od niego odejśc. Gdy sąd rejonowy w Kościanie wypuścił na wolność Szymaniaka żona spodziewając się zemsty ukryła się wraz z dzieckiem.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!