Związkowcy z "Solidarności" zarzucają prezesowi LOT-u niegospodarność i chcą jego odwołania. Przekonują, że firma wydaje miliony złotych na zewnętrzne firmy doradcze, z których usług korzysta i w zeszłym roku LOT stracił pół miliarda złotych. Związek cały czas wypomina prezesowi podpisanie dwuletniego kontraktu na paliwo w momencie, kiedy ropa była dwa razy droższa niż w tej chwili.

Zarząd linii lotniczych nie chce komentować pertraktacji ze związkami dopóki się toczą. Od września do grudnia zeszłego roku z LOT-u odeszło 200 osób, teraz pracę może stracić nawet 250.

Przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego PLL LOT Elwira Niemiec poinformowała, że oficjalne zawiadomienie o planowanych zwolnieniach grupowych pracodawca przesłał 29 stycznia.