Marcin Łukomski był zatrudniony jako pracownik fizyczny w The London Bridge Hospital. Polak zdecydował się na wytoczenie szpitalowi sprawy, kiedy został zmuszony do złożenia wypowiedzenia. W polonijnym tygodniku "Goniec" opowiada, jak przez kilka miesięcy był obrażany przez swoich przełożonych. Załamał się, przed snem brał leki na uspokojenie.

"Zawsze gdy o coś prosiłem, słyszałem obelgi. "Nie wiesz tego, polski idioto? To wracaj do siebie krowy doić!" - mówi "Gońcowi".

W marcu 2008 szef ochrony próbował pobić Polaka. Udało mu się uciec. Wziął wolne, a potem zwolnił się z pracy. Teraz żąda od szpitala 23 tysięcy funtów odszkodowania.

"Chodzi mi o zasady, nie o kasę. Wiem, że wielu Polaków jest dyskryminowanych w pracy i mam nadzieję, że moja sprawa stanie się dobrym precedensem, który zachęci innych do działania" - tłumaczy Łukomski.

Pierwsze przesłuchania odbędą sie na początku lutego. Menadżerowie firmy, która zatrudniała Polaka, nie przyznają się do winy.