Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Śląska uczelnia była inwigilowana

2009-02-10 | Ostatnia aktualizacja: 20:48 | Komentarze: 0 | skomentuj

Niemal na każdym wydziale Uniwersytetu Śląskiego PRL-owska Służba Bezpieczeństwa miała kilku swoich agentów, na niektórych nawet kilkunastu - wynika z pierwszego raportu Komisji Historycznej badającej na UŚ, kto z pracowników uczelni współpracował ze SB.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Służba Bezpieczeństwa mogła na uniwersytecie czuć się jak u siebie. Według archiwalnych danych i meldunków na dzień 31 grudnia 1978 r. wszystkie wydziały operacyjne katowickiej SB wykorzystywały na UŚ ogółem 2621 TW, czyli tajnych współpracowników. "Wśród nich 110 było naukowcami oraz wykładowcami szkół wyższych i średnich, zaś 187 studentami i uczniami" - mówi dr Adam Dziuba, historyk z katowickiego Instytutu Pamięci Narodowej, który bada skalę inwigilacji UŚ przez bezpiekę.

Raport o działaniach SB na uczelni zostanie opublikowany w lutowym numerze "Gazety Uniwersyteckiej". Twórcy raportu podają pseudonimy kilkunastu tajnych współpracowników i krótkie charakterystyki, identyfikujące m.in. wydziały. Najwięcej TW Służba Bezpieczeństwa posiadała na Wydziale Filologicznym UŚ. Z dokumentów wynika, że agentami bezpieki na tym wydziale byli pracownicy naukowi i studenci o pseudonimach: "Arski", "Rafał", "Władysław", "Irek", "Jaś", "Adam", "Lester", "Lucjan", "Pablo", "Wojtek", "Zbyszek" i "Sandra".

"Nasycony" szpiclami był też Wydział Nauk Społecznych. Komisja dotarła do teczek personalnych siedmiu agentów o pseudonimach: "Polański" (zbieżność pseudonimu TW z nazwiskami dwóch pracowników wydziału filologicznego miała przy okazji zdyskredytować te osoby), "Szpornas", "Jeremi", "Piotr", "Wiktor", "Ksawery" i "Stanisławski". Do najbardziej cennych agentów należeli "Polański", "Piotr" i "Wiktor".

Komisja będzie pracowała dalej, aż do zebrania wszystkich możliwych informacji. "Chcemy zbadać sprawy inwigilacji uczelni, aż do czasów jej poprzedniczki czyli Wyższej Szkoły Pedagogicznej" - mówi prof. Krystyna Heska-Kwaśniewicz.

cis
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «