Tablice z napisami po angielsku i polsku stanęły na początku ubiegłego tygodnia przy trasie A4 prowadzącej do Slough . Pojawiły się na nich informacje "Zabezpiecz swój samochód" (ang. Secure your vehicle) sugerujące, żeby wystrzegać się złodziei.

"Nie dziwi mnie ta inicjatywa. Wielu Polaków, którzy jeżdżą na Wyspach dzwoni do nas z prośbą o tłumaczenie najbardziej fachowych znaków i napisów na drogach. A gdzie indziej znajdzie się takie skupisko Polaków jak np. w Slough?" - mówi Tymon Skroban-Korzeniecki z firmy Emano, która w Wielkiej Brytanii wydaje książki do nauki jazdy po polsku.

Z decyzją władz nie zgadzają się jednak radni tego 122-tysięcznego miasta na zachodnich obrzeżach Londynu. "Polacy przecież mówią po angielsku. To zaprzeczenie ich umiejętnościom" - mówią. Inni dodają też, że ze względu na kryzys ekonomiczny Polaków na Wyspach ubywa, więc tego typu pomysły nie mają sensu.