SYLWIA CZUBKOWSKA: Sławomi Petlicki zapowiada, że teraz w ramach odwetu pakistańskie władze powinny powiesić talibów, jacy mieli być wymienieni za Polaka. Janusz Palikot rozgłasza, że talibów, którzy zamordowali Polaka w Pakistanie, należy złapać i zabić. Podoba się Panu ton, w jaki popadają komentujący tę sprawę?
KRZYSZTOF PIESIEWICZ*: Ja nie mogę już tego słuchać. Takie wypowiedzi naprawdę nie pasują do państwa prawa w XXI wieku. Przecież nas i nasze władze obowiązują jasne zasady, do których trzeba się stosować.

A może po prostu to uzasadnione emocje odpowiadają za takie wypowiedzi?
Oczywiście, że emocje grają tu ważną rolę, ale w cywilizowanym państwie nie mówi się o ściganiu i mordowaniu. Może i robi się to po cichu rękoma służb, ale politycy i wojskowi nie powinni roztrząsać takich spraw publicznie. Powinni działać na ścieżkach dyplomatycznych, czy militarnych, ale robienie z tego sensacji jest niesmaczne. Proszę sobie wyobrazić, jak to musi odbierać rodzina zabitego Polaka. Ale nie tylko budzi to niesmak. Dla mnie jako legalisty jest to karygodne.

Czyli nie podobają się panu zapowiedzi ministra Sikorskiego wyznaczenia nagrody za porywaczy?
Ależ nie. Czym innym jest list gończy i wyznaczenie nagrody, czyli działania zgodne z prawem. A czym innym epatowanie przez ludzi władzy żądzą zemsty.

*Krzysztof Piesiewicz, prawnik i senator PO