Do incydentu między Włodzimierzem Olewnikiem a prokuratorem doszło we wrześniu zeszłego roku w siedzibie tajnej Prokuratury Krajowej w Sopocie. Olewnik przeglądał akta sprawy porwania i zabójstwa jego syna i dowiedział się o rażących zaniedbaniach w śledztwie. Wtedy stracił panowanie nad sobą, szarpnął prokuratora za klapy i uderzył głową. Później tłumaczył, że nie chciał zaatakować śledczego.

Pismo pokrzywdzonego prokuratora skierowane jest do sądu w Sopocie ze względu na miejsce zdarzenia. Jednak zgodnie z procedurami trafiło najpierw do bydgoskiej prokuratury, bo ona umorzyła sprawę. Jak informuje rzecznik prokuratury Jan Bednarek, zażalenie zostanie przesłane do Sopotu jeszcze w tym tygodniu.

Sprawę Włodzimierza Olewnika prowadziła bydgoska prokuratora, jednak ze względu na małą szkodliwość czynu i stan, w jakim znajdował się Olewnik, postępowanie 16 stycznia umorzono.