Szef katowickiej TVP siedział za wypadek
Szef oddziału Telewizji Polskiej w Katowicach Tomasz Dalecki siedem lat temu spowodował wypadek, jadąc po alkoholu. Zataił jednak ten niechlubny fakt ze swej przeszłości, gdy w połowie stycznia obejmował stanowisko. Dlatego zarząd TVP zawiesił go wczoraj wieczorem w pełnieniu obowiązków i zobowiązał do złożenia wyjaśnień.
- Pijany Polak szalał autobusem na Cyprze
- W TVP znów lecą głowy
- Będzie mniej rozrywki w TVP
- Telewizja Polska płaci dyrektorom podwójnie
- Tak działa TVP pod rządami Farfała
- Rzeczniczka TVP zwolniona dyscyplinarnie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W 2002 roku pod Mławą na Mazowszu pijany Tomasz Dalecki rozbił auto. Jechał sam. Sąd orzekł wobec niego grzywnę, jednak ponieważ jej nie zapłacił, na prawie dwa tygodnie trafił do więzienia.
Dziś opowiada o tym tak: "W nocy była impreza. Wypiłem. Wczesnym rankiem zbyt pochopnie wsiadłem w samochód i go rozbiłem. Nie pamiętam nawet, w co uderzyłem, nie pamiętam, ile miałem promili. No, tak się zdarza. Czy żałuję? Pewnie, że tak".
I dalej: "Skazany zostałem chyba w 2003 roku. Dokładnie nie pamiętam. Nie zapłaciłem zasądzonej grzywny. Kwoty dokładnej nie pamiętam. Poszedłem do więzienia na 13 dni w 2005 roku. Potraktowałem to tak edukacyjnie. Naprawdę nie pamiętam szczegółów. To było dawno. Po prostu się stało".
Szefem ośrodka TVP w Katowicach Dalecki został w drugiej połowie stycznia. Jego powołanie było wynikiem zmian w centrali telewizji. Andrzeja Urbańskiego zastąpił związany z LPR Piotr Farfał, który szybko zaczął wymieniać dyrektorów w TVP. Zmiany dotyczyły także ośrodków regionalnych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!