W 2002 roku pod Mławą na Mazowszu pijany Tomasz Dalecki rozbił auto. Jechał sam. Sąd orzekł wobec niego grzywnę, jednak ponieważ jej nie zapłacił, na prawie dwa tygodnie trafił do więzienia.

Dziś opowiada o tym tak: "W nocy była impreza. Wypiłem. Wczesnym rankiem zbyt pochopnie wsiadłem w samochód i go rozbiłem. Nie pamiętam nawet, w co uderzyłem, nie pamiętam, ile miałem promili. No, tak się zdarza. Czy żałuję? Pewnie, że tak".

I dalej: "Skazany zostałem chyba w 2003 roku. Dokładnie nie pamiętam. Nie zapłaciłem zasądzonej grzywny. Kwoty dokładnej nie pamiętam. Poszedłem do więzienia na 13 dni w 2005 roku. Potraktowałem to tak edukacyjnie. Naprawdę nie pamiętam szczegółów. To było dawno. Po prostu się stało".

Szefem ośrodka TVP w Katowicach Dalecki został w drugiej połowie stycznia. Jego powołanie było wynikiem zmian w centrali telewizji. Andrzeja Urbańskiego zastąpił związany z LPR Piotr Farfał, który szybko zaczął wymieniać dyrektorów w TVP. Zmiany dotyczyły także ośrodków regionalnych.