O bandytach napadających na kierowców poinformował policjantów 51-letni mężczyzna, który padł ofiarą napadu z bronią w ręku w miejscowości Wąwał W okolicach Tomaszowa Mazowieckiego. Dwóch młodych mężczyzn zatrzymało go i terroryzując pistoletem próbowało zabrać pieniądze. Na szczęście kierowca zdołał uciec i powiadomić funkcjonariuszy.

Na miejsce napadu od razu wysłano dwa patrole. Jedno z aut było nieoznakowane i to właśnie do policjantów, którzy nim przyjechali, podeszło dwóch podejrzanych mężczyzn. Gdy tylko bandyci zorientowali się, że właśnie próbowali napaść na policjantów, starali pozbyć się broni. Jeden z przestępców wyrzucił pistolet pod radiowóz.

Policjanci zatrzymali bandytów. Obaj byli pijani - mieli ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Broń, którą terroryzowali kierowców, okazała się sportowym pistoletem. Jeden z mężczyzn miał przy sobie kilka sztuk amunicji. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi im do 12 lat więzienia.