Najbardziej zaskakujące jest to, że w Polsce rośnie liczba romantyków. Jeszcze osiem lat temu 55 proc. Polaków uważało zdanie "wystarczy jedno spojrzenie i można się zakochać" jest prawdziwe. Dziś wierzy w to aż 63 proc. ankietowanych. Nie dość tego, blisko połowa uważa, że naprawdę kocha się tylko raz.

Romantyków może rozczarować przekonanie psychologa społecznego, który miłość przebadał naukowo, autora książki "Psychologia miłości" Bogdana Wojciszke. Twierdzi on, że miłość romantyczna trwa krótko. - Kiedy skończy się ta faza miłści, to już nie jest miłość, tylko przywiązanie, zaufanie, intymność. Miłość romantyczna potrzebuje namiętności, nieprzewidywalności, huśtawki uczuć, tajemnicy. A to jest nie do pogodzenia z intymnością, która z kolei potrzebuje przewidywalności, pewności, że wiemy, co nas czeka ze strony partnera - mówi w wywiadzie dla Dziennika Bogdan Wojciszke.

I dodaje, że kiedyś było łatwiej, bo ludzie... żyli krócej. - Ta łagodna forma miłości, czyli ta, która wyszła poza fazę namiętności może przetrwać, choć niewielu to się udaje. Trzeba przyznać, że przed laty to było łatwiejsze, niż teraz. Ludzie żyli po 40 - 50 lat, ich miłość mogła trwać góra 20 lat. Teraz, w społeczeństwie długowiecznym staje przed o wiele większym wyzwaniem - dodaje psycholog.