Na razie problem dotyczy głównie mniejszych firm, które swoją działalność rozpoczęły stosunkowo niedawno i nie zdążyły zarobić na niedawnym boomie budowlanym. To jednak jest dopiero początek problemów. W sądach pod koniec 2008 roku znajdowało się ponad 100 wniosków złożonych przez deweloperów, którzy zostali zmuszeni ogłosić upadłość. Jeszcze we wrześniu było ich tylko 30.

"Firmy budowalne mają coraz większe trudności z dostępęm do kredytu. Wiele firm z branży walczy o przetrwanie na rynku" - mówi Marcin Siwa z Coface Polska.

Klienci nie kupują mieszkań. Deweloperzy, nie mając gotówki, ubiegają się o kredyty z banków na dokończenie inwestycji. Te zaś odmawiają pożyczek. Deweloperzy nie płacą więc w terminie podwykonawcom, ci zaś, by otrzymać pieniądze za usługi i postraszyć deweloperów, kierują wnioski do sądów o ich upadłość.