W marcu TVP 1 pokaże czwartą serię kultowego serialu "Ranczo" - od dawna zapowiadaną jako ostatnią. Jednak Tomasz Rudomino, p.o. członka zarządu TVP, na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami zapowiedział: "Planujemy piątą serię >Rancza<, czym zupełnie zaskoczył reporterów.

Nie tylko ich. O tym, że ma być piąta seria, nie wiedzą nawet jego producenci, prywatne Studio A. "Pracujemy już nad innym projektem. A poza tym serial od początku był planowany na cztery serie. One tworzą zamkniętą całość" - mówi DZIENNIKOWI jeden z zaskoczonych twórców.

Dlaczego TVP chce piątej serii? Dla pieniędzy. Do tej pory telewizja zarobiła na reklamach emitowanych przy premierowych odcinkach wszystkich trzech części "Rancza" ponad 30 mln złotych (dane AGB Nielsen Media Research). Niewiele mniejsze wpływy z reklam telewizja zgarnęła przy emisjach powtórkowych odcinków. Dlatego TVP nie zamierza się pozbyć kury znoszącej złote jajka.

Pełniący obowiązki prezesa telewizji Piotr Farfał na wiosennej konferencji ramówkowej z dumą wymieniał serial o mieszkańcach Wilkowyj w czołówce największych telewizyjnych hitów ostatnich lat. "Ranczo" śledziło ponad 7 mln widzów, co pozwoliło telewizyjnej "Jedynce" pokonać niedzielnych konkurentów, w tym rozrywkową lokomotywę TVN "Taniec z gwiazdami". "Nadawane ostatnio powtórki trzeciej serii przyciągały ponad połowę widowni zasiadającej w tym czasie przed telewizorami widowni. To niespotykany rekord" - chwalił się Farfał.

Telewizja w walce o nową serię ma sojusznika - widzów. Apel z prośbą o piątą serię "Rancza" wysłali do TVP i do twórców produkcji miłośnicy serialu, dołączając ponad 80 stron pomysłów na scenki do kolejnych odcinków. "Stworzyliście coś niesamowitego, a zarazem bardzo niebezpiecznego! Stworzyliście serial, który uzależnia i to w sposób trwały i nieodwracalny! (...) Ten serial to nasze antidotum! Prosimy więc usilnie: nie pozbawiajcie nas jedynego lekarstwa - lekarstwa na nudę, bezbarwność, bylejakość!" - napisali fani w apelu.