Ranny ze śmigłowca potrzebuje krwi
Lekarz, który przeżył wypadek śmigłowca ratowniczego, pilnie potrzebuje krwi. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala wojskowego we Wrocławiu. Krew dla lekarza można oddawać na terenie całego kraju.
- Zginęli, lecąc na ratunek
- Ranny lekarz bohaterem ratowników
- Obsługa lotów nie potrafiła pomóc pilotowi
- Dlaczego runął śmigłowiec ratowniczy?
- Piloci pogotowia latają na granicy ryzyka
- Nasza-klasa modli się za rannego lekarza
- Lekarz ze śmigłowca wciąż w śpiączce
- Tusk: Łączę się w smutku z rodzinami ofiar
- Historia wypadków polskich śmigłowców
- Szóstka Polaków zginęła w katastrofie samolotu
- Świadek katastrofy Mi-2: To było straszne
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lekarz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Wrocławia pilnie potrzebuje krwi grupy B Rh+. Mężczyzna jest jedynym ocalałym z katastrofy śmigłowca.
Krew można oddawać w stacjach krwiodawstwa na terenie całego kraju. Nie ma znaczenia grupa krwi dawcy - stacje dysponują wszystkimi grupami i np. w zamian za 450 ml krwi grupy A Rh- przekażą lekarzowi 450 ml krwi grupy B Rh+.
Lekarz został przewieziony do wrocławskiego szpitala w bardzo ciężkim stanie. Medycy cały czas walczą o jego życie. Dwaj pozostali mężczyźni, którzy lecieli śmigłowcem ratowniczym do ofiar karambolu na autostradzie A4, zginęli.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!