W placówce Straży Granicznej Warszawa-Okęcie pracuje niewiele ponad 700 osób. A powinno być 1100 funkcjonariuszy. Wiele osób myśli, że straż graniczna razem z wejściem Polski do strefy Schengen zniknęła. Jednak to nieprawda. Straż graniczna wciąż czuwa nad bezpieczeństwem pasażerów na lotnisku.

Zarówno funkcjonariusze w eleganckich koszulach, którzy sprawdzają paszporty, jak i ci w czarnych uniformach patrolujący terminal z psami to strażnicy graniczni. To również ci, którzy wyprowadzają agresywnych pasażerów z samolotu.

"Rzeczywiście potrzebujemy ludzi do pracy. Wiele osób odeszło na emerytury, a młodych odstrasza niska początkowo pensja 1500-1800 złotych na rękę" - mówi DZIENNIKOWI chorąży Agnieszka Golias z Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. "Niektórzy nie przechodzą naszych testów kwalifikacyjnych. Kandydaci muszą wykazać się dobrą kondycją fizyczną, ale także psychiczną - jesteśmy przecież formacją uzbrojoną" - dodaje Golias.

Droga awansu, a co za tym idzie - podwyżka, jest ściśle określona w rozporządzeniu ministra. "Funkcjonariusze Straży Granicznej dostają dodatki do pensji za stopień, a także trzynastki. Podobnie jak policja straż podlega pod MSWiA. Praca w straży to praca stabilna" - mówi chorąży Golias.