Zasada działania 73-letniej Janiny M. była prosta. Starsza pani śledziła lokalne ogłoszenia prasowe w całej Polsce. Wynajdywała te, gdzie ktoś szukał pomocy do opieki nad starszym mężczyzną. Z racji dwojego wieku Janina M. błyskawicznie zyskiwała zaufanie i ludzie dawali jej klucze do mieszkań. Wtedy kobieta plądrowała dom, zabierała wszystkie najcenniejsze przedmioty i przepadała bez śladu. Od wielu osób pożyczyła pieniądze, których nigdy nie oddała.

Staruszka była poszukiwana trzema listami gończymi, bezskutecznie tropili ją policjanci z całego kraju. Mogła oszukać nawet kilkadziesiąt osób.

Dwa tygodnie temu sprawą zajęli się kryminalni z Olsztyna. Sprawdzając dokładnie znajomych kobiety i jej wszelkie kontakty, trafili do miejscowości Bircza na Podkarpaciu. Janina M. mieszkała tam w wynajmowanym domu razem ze swoim synem. Kiedy policjanci zapukali do mieszkania, kobieta w ogóle nie chciała się przedstawić. Zarówno ona jak i jej 47-letni syn trafili do policyjnego aresztu.

Policjanci zabrali z ich domu przedmioty, które mogą pochodzić z kradzieży - ozdobne świeczniki, porcelanę i biżuterię. Wszystko to ledwie zmieściło się do policyjnego busa.

Policja prosi wszystkie osoby, które mogły zostać oszukane przez Janinę M. o kontakt z miejcowymi komendami.